Wyprawka przedszkolaka

Początek nowego roku szkolnego i zbliżająca się dużymi krokami przedszkolna przygoda, to nie tylko oczekiwania i emocje dzieci, ale również rodziców – zwłaszcza mam ; ) Na pewno niejedna mama już teraz zastanawia się, jak maluszek poradzi sobie w przedszkolu, czy nie będzie płakał, czy odnajdzie się w grupie przedszkolnej, czy wychodząc na spacerek będzie dokładnie ubrany ; ) Wiem o tym, bo jestem nauczycielką, ale także rozumiem rodziców, bo cztery lata temu mój starszy synek zaczynał przygodę z przedszkolem i chociaż świetnie orientuję się jak to wygląda „od kuchni”, to mimo wszystko nie ominął mnie malutki stres i obawy – jak to będzie ; ) Ale spokojnie! Będzie dobrze : ) Dzisiaj chcę podpowiedzieć Wam jak przygotować wyprawkę przedszkolaka (zwłaszcza trzylatka), dzięki czemu maluszek będzie czuł się pewniej i nie będzie musiał przejmować się zbędnymi problemami.

Jeśli chodzi o ubiór to proponuję odzież wygodną, łatwą do ubierania i zdejmowania. Niech będzie to odzież bez zbędnych guzików, pasków, szelek, sprzączek, ozdób, które przepięknie prezentują się, jednak zwykle dzieciom stwarzają problem w samodzielnym ubieraniu lub zdejmowaniu ubrań, a jak dobrze wiemy… często u maluchów cenna jest każda sekunda w przypadku potrzeby skorzystania z toalety ; ) Także z tego powodu proponuję spodnie dresowe (dla dziewczynek także leginsy) zamiast np. jeansów. Dobrze jest ubierać dzieci „na cebulkę”, aby nauczyciel mógł dostosować ubiór dziecka do temperatury w sali lub podczas spacerów. Muszę także wspomnieć o bardzo istotnej sprawie związanej z wyborem odzieży dla dzieci. W przedszkolu dużo dzieje się – dzieci malują, lepią, eksperymentują, spędzają czas na placu zabaw, a to oznacza, że nie zawsze do domu wracają w czystym ubraniu ; ) Dlatego proponuję, aby odzież była nie tylko wygodna i łatwa do ubierania, ale także zwykła, codzienna (nie odświętna, niedzielna), aby nie było „draki” w przypadku, gdy maluszek poplami ubranko lub zrobi dziurę w spodniach w czasie zabawy na podwórku przedszkolnym ; ) Dobrze byłoby, gdyby w szatni lub na półce przedszkolaczka był worek z zapasowym ubraniem (majtki, skarpetki, spodnie, koszulka z krótkim rękawem, koszulka z długim rękawem), aby nauczyciel mógł zmienić przedszkolaczkowi ubranie w razie pobrudzenia lub zmoczenia.

Zalecam także, aby dziewczynki nie nosiły kolczyków. Naprawdę wystarczy chwila, aby w czasie zabawy lub ćwiczeń fizycznych kolczyk zahaczył się o coś lub przez przypadek został pociągnięty przez inne dziecko.

Jeśli chodzi o „kapcie” to proponuję obuwie na sztywnej podeszwie i zapinane na rzepy. Przy wyborze bucików warto zwrócić uwagę, aby zapięcie było łatwe (takie jak w bucikach ze zdjęcia poniżej) – bez konieczności przekładania pasków przez otwory. Dodatkowo proponuję wykonać naklejkę do butów, aby dziecko wiedziało, który założyć na prawą, a który na lewą nóżkę. Jak? Wystarczy kupić wycinankę samoprzylepną, wyciąć koło, narysować oczy i buźkę, a potem naklejkę przeciąć na pół i przykleić na wkładki w butach. Maluszek będzie wiedział, że musi tak postawić przed sobą buciki, by naklejka tworzyła buźkę (zdjęcie poniżej) ; )

Obowiązkowo ubranko, buciki, woreczki, szczoteczki do zębów itp. powinny być podpisane. W przedszkolu, do którego chodził mój synek w szatni było napisane: „Drogi Rodzicu, podpisuj ubranie przedszkolaka, bo inaczej będzie draka!” ; ) To prawda : ) Uwierzcie, że dzieci nie pamiętają, która koszulka, skarpetki lub buciki to ich (tym bardziej, gdy są podobne lub identyczne, jak rzeczy kolegi lub koleżanki) : ) Są podpisane ubranka i nie ma problemu : )

A jeśli chodzi o wyprawkę plastyczną, to uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest składka rodziców i zakup farb, bloków oraz innych potrzebnych przyborów przez nauczyciela. Nauczyciel najlepiej wie, co jest potrzebne i w jakich ilościach, a potem rozlicza się z rodzicami przedstawiając paragony. Dzięki temu wszystkie dzieci mają takie same kredki, plasteliny i kleje – nie ma niepotrzebnej rywalizacji i smutku ; ) Jeśli jednak rodzice sami muszą zakupić wyprawkę, proponuję, aby nie dać się „naciągnąć” dzieciom i sprzedawcom na drogie produkty ze względu na np. opakowanie z bohaterem modnej bajki, zapachem, wymyślnym kształtem lub kolorem z dodatkiem brokatu : ) To są gadżety całkowicie zbędne w przedszkolu, a bywają sporo droższe od np. zwyczajnych, bezzapachowych mazaków i plastelin ; ) A wiecie jaki jest smutek, kiedy zgubi się kredka z Barbie lub SpiderManem albo pachnąca, brokatowa plastelina? ; ) Jeśli więc zakupy do przedszkola robicie z dzieckiem, proponuję umówić się z maluchem, że kupicie jedną „bajerancką” rzecz, z której będzie korzystało w domu : )

Bywa, że dzieci muszą przynosić swoje śniadanie i napoje. W takim przypadku polecam jedzenie w śniadaniówce, a nie tylko zapakowane w folię aluminiową, a do picia najlepiej sprawdzi się woda niegazowana lub sok, ale polecam napój w plastikowej, zakręcanej butelce, natomiast odradzam napoje w szklanych butelkach, w kartonikach ze słomką i innych, których ponownie nie można zamknąć. Butelkę z napojem także warto podpisywać.

To chyba najistotniejsze rady dotyczące wyprawki przedszkolaczka. Myślę, że warto z nich skorzystać, aby ułatwić dziecku pobyt w przedszkolu – zwłaszcza, gdy dopiero rozpoczyna tę przygodę. Rozwijanie samodzielności dziecka na pewno także sprawi, że smyk będzie w przedszkolu czuł się pewniej i bezpieczniej (http://zonaiprzedszkolmamka.pl/rozwijanie-samodzielnosci-dziecka/), więc warto zacząć już dziś wspierać umiejętności maluszka : )

Dziś pozdrawiam Was serdecznie, a niedługo znajdziesz tu wpis o tym, jak pomóc dziecku w adaptacji do przedszkola.

To moje początki blogowania. Każdy "Like" lub udostępnienie to dla mnie motywacja, więc jeśli spodobał się Tobie artykuł, będę wdzięczna, jeśli podzielisz się nim : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.