Siedem roślin polecanych przez początkującą ogrodniczkę

Oprócz tego, że jestem żoną, mamą, przedszkolanką i panią swojego domu, jestem również bardzo, bardzo początkującą ogrodniczką, choć to zbyt duże słowo, więc może inaczej – od tego roku

mam swój malutki ogródek, w którym eksperymentuję i poznaję rośliny. Chcę podzielić się z Wami doświadczeniami w tej kwestii i polecić kilka sprawdzonych przeze mnie roślin. Może jest tu początkujący ogrodnik, tak jak ja lub osoba, która dopiero planuje założyć swój ogród i chętnie wykorzysta polecane roślinki u siebie? : )

Zawsze marzyły mi się przed drzwiami wejściowymi duże donice z pięknymi kwiatami. W tej kwestii nie zaskoczę Was niczym oryginalnym. W donicach pięknie kwitną czerwone pelargonie bluszczolistne. Są łatwe w uprawie i odporne na warunki atmosferyczne. Bardzo szybko rozrastają się oraz długo i obficie kwitną. W donicy 40 cm x 40 cm umieściłam dwie sadzonki, które tak pięknie rozrosły się. Podlewam je co drugi dzień wieczorem (w bardzo gorące dni codziennie), a raz w tygodniu zasilam nawozem. Pięknie się prezentują, są godne polecenia, ale myślę, że za rok pomyślę o innych kwiatach do donic przed domem – tak dla odmiany i wypróbowania innych kwiatów ; )

Początkowo nie wiedzieliśmy, co posadzimy wzdłuż płotu. Tuje? Pnącza? Kwiaty? Znalazłam w Internecie pnącze, które bardzo spodobało mi się – Rdest Auberta. Jest to pnącze, które w niesamowitym tempie rozrasta się. W ciągu roku jego przyrost może sięgać do 6 metrów! Aż do pierwszych mrozów zachwyca drobnymi, białymi kwiatkami. Z powodu szybkiego przyrostu, rdest musi mieć solidną podporę. Świetnie sprawdza się jako żywopłot, ozdoba na pergoli lub osłona murów/płotów/budynków, które nie zachwycają wyglądem ; ) Niestety nie mam zdjęcia rdestu, bo gdy jeszcze rósł przy płocie, to nie planowałam pisać o nim na blogu : ) Zdecydowaliśmy jednak, że przy płocie będą rosły tuje, więc rdest wykopaliśmy, porządnie przycięliśmy i wsadziliśmy do wielkiego wiadra. W przyszłym roku będzie piął się po pergoli w ogródku ; )

Do osłony nieładnych miejsc, ozdoby w ogródku świetnie też nadaje się  kosmos podwójnie pierzasty. Są to wysokie (do 1,5 metra) kwiaty jednoroczne z liśćmi przypominającymi koper. Są bardzo dekoracyjne, kwitną całe lato i mają tendencje do samoistnego rozsiewania się. W minionym roku pięknie prezentowały się u mnie rosnąc przy płocie. Były bardzo wysokie i tak mocno rozrosły się, że trzeba było podwiązać je sznurkiem. W tym roku na ich miejscu rosną tuje, ale za rok znajdą swoje miejsce u mnie w ogrodzie ; )

Przed domem mam miejsce na kwiaty cebulowe. Wiosną kwitną tam tulipany i krokusy, a latem swoim urokiem zachwycają tygrysówki pawie i dziwaczki jalapa. Tygrysówki pawie to przepiękne kwiaty dorastające do 40, a nawet 60 centymetrów. Są zakończone kwiatostanem składającym się z kilku kwiatów, które rozkwitają pojedynczo – jeden po drugim. Kwiaty składają się z 6 płatków/liści – 3 duże zewnętrzne i 3 małe w środku. Wszystkie w wewnątrz mają efektowne plamki. Kwitną od lipca do września i pięknie zdobią ogród, ale mają jedną wadę – każdy kwiat kwitnie tylko jeden dzień – rano zakwita, a wieczorem więdnie! Mimo wszystko polecam, bo sami zobaczcie niżej, jak cudnie prezentują się : )

Na początku wspominałam, że moja przygoda z ogrodem i roślinami dopiero zaczyna się, nie znam się na tym dobrze, więc byłam mocno zaskoczona, kiedy odebrałam zakupione przez Internet korzenie bulwiaste dziwaczków jalapa. Widząc je pomyślałam: „Nieźle. Wcisnęli mi zgniłe marchewki. Ciekawe, co z tego wyrośnie.” ; )  Byłam niezwykle zaskoczona, kiedy z tych „zgniłych marchewek” wyrosły pięknie kwitnące kwiaty. Dziwaczek jalapa to jednoroczna roślina mocno rozkrzewiająca się, dorastająca do 70, a nawet 80 centymetrów. Kwitnie od lipca do września i bardzo przyjemnie pachnie, więc warto posadzić tę roślinę blisko altanek lub na balkonach. Podobają się Wam? : ) Ja jestem zachwycona!

Szukałam też byliny, która nadaje się do posadzenia za płotem przy murku (lepsze ładnie prezentujące się byliny, niż chwasty). Bardzo podobała się mi kwitnąca na różowo mydlnica, ale w najbliższej okolicy prawie przed co drugim domem rośnie, więc „opatrzyła” mi się i postanowiłam poszukać czegoś innego. I znalazłam! U mnie przy murku rozrasta się aster płożący. Dorasta do zaledwie 5-7 centymetrów i rozrasta się „wędrując” po podłożu, a jesienią tworzy „białe dywany”. Szybko rozrasta się i nie daje szans na wzrost chwastów (o to właśnie mi chodziło). Poniżej jest zdjęcie sprzed kilku dni. Sadzonkę kupiłam na początku czerwca i była 1/5 tego, co widać na zdjęciu. Jesienią dołączę zdjęcie kwitnącego astra płożącego.

Przed domem chciałam mieć też drzewko szczepione na pniu. Spacerując po okolicy, przed wieloma domami widziałam jedno, które bardzo spodobało mi się, ale nie znałam nazwy. Nawet u sąsiadki rosło, ale ona też nazwy nie znała. Przeszukałam internet i okazało się, że to wierzba hakuro nishiki, potocznie nazywana wierzbą japońską. Urzekła mnie ciekawą barwą liści – kremowo-różowo-zieloną. Wystraszyłam się, kiedy odwiedził nas znajomy ogrodnik i stwierdził, że wierzba wymaga natychmiastowego cięcia, aby gęściej rosła. Znajomy tak ją przyciął, że zostały tylko małe gałązki. Pomyślałam, że zniszczył mi drzewko i liście odrosną dopiero w przyszłym roku. Okazało się jednak, że zna się na rzeczy i wierzba w ekspresowym tempie rozrosła się ; ) Znacie tę wierzbę?

Oto kilka propozycji „początkującej ogrodniczki” ; ) Jeśli znacie inne rośliny godne polecenia, to bardzo chętnie poznam je, a teraz pozdrawiam Was ciepło! ; )

 

To moje początki blogowania. Każdy "Like" lub udostępnienie to dla mnie motywacja, więc jeśli spodobał się Tobie artykuł, będę wdzięczna, jeśli podzielisz się nim : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.